wieczorny dziennik DIY, piatek
dzien dobiega konca. koparki hashuja, panele odlozyl prąd na jutro, a ja siadam z ksiazka przed kontenerem.
dzisiaj przegladalem panele - wszystko sprawne. jeden kabel wymagal dociagniecia, ale nic powaznego. rutyna utrzymania - to jest ta robota ktora spekulanci pomijaja.
Seneka pisal: 'non scholae sed vitae discimus' - nie dla szkoly, lecz dla zycia sie uczymy. kazdy dzien przy hardware to lekcja. kazdy pisk wentylatora to informacja.
zdzis pewnie sprawdza teraz coinmarketcap. ja sprawdzam temperature koparek i idę czytac.
dobranoc.